STRONA GŁÓWNA
PATRON-TOMEK
PARTNERZY
GALERIA
KUP BILET
KONTAKT
HOME» aktualności
Goście specjalni - Los Wiaheros - ich świat stanął na głowie 2013-03-04
Jednym z najbardziej wyczekiwanych pokazów 3. Bonawentury jest spotkanie z Alicją Rapsiewicz i Andrzejem Budnikiem, parą podróżników znanych m.in. z prowadzenia popularnego (a dla wielu wręcz kultowego bloga) www.loswiaheros.pl

Oboje spędzają święta w Polsce, zdecydowali się bowiem towarzyszyć tacie Andrzeja w trudnym okresie choroby i rekonwalescencji, co spowodowało nieplanowaną wcześniej przerwę w ich wieloletniej podróży. Spotkanie z Los Wiaheros będzie kulminacyjnym punktem pierwszego dnia festiwalu (piątek 5 IV, wieczorem), kto zdecyduje się na udział w tym bloku programowym będzie miał unikatową szansę by poznać podróżników osobiście.

Tylko jak opowiedzieć o kilkuletniej podróży w ciągu 90 czy 100 minut? Szczerze mówiąc jest to zadanie niewykonalne, dlatego zdecydowali się na wybranie jednego, ale za to bardzo znamiennego etapu. Swoja opowieść zatytułowali „Kraj Down Under, czyli jak nasz świat stanął na głowie, a wokół skakały kangury”.



A więc Australia ! Dlaczego właśnie ten etap? Poprosiliśmy Andrzeja o wyjaśnienie.

„Pokonane jachtem morze pomiędzy Timorem Wschodnim, a Australią to nie tylko bariera geograficzna, jaką przekroczyliśmy. To przede wszystkim moment, kiedy podróż po świecie stała się podróżą w głąb nas samych. Dwumiesięczny pobyt w Timorze Wschodnim - zapomnianym i zniszczonym (długoletnią okupacja indonezyjską) kraju na skraju Azji, wyczekiwanie na jacht płynący w kierunku wymarzonej Australii, a potem zetknięcie się z kulturą Aborygenów i „wskoczenie w australijską naturę”, zupełnie poprzewracały nam w głowach. Zmieniły się priorytety, inaczej zaczęliśmy postrzegać świat, zmniejszyły się nasze potrzeby i oczekiwania. Nagle mieliśmy wrażenie, że nasza, wtedy już półtoraroczna, podróż dopiero się zaczyna. W końcu zwolniliśmy i oderwaliśmy się od tego, co nas w Polsce przytłaczało – od tempa w jakim żyjemy, od wszechobecnego konsumpcjonizmu, wyścigu szczurów i komercji.
Zdajemy sobie sprawę, że świata nie zmienimy i tego nie zamierzamy robić. Sami chcieliśmy „wyciągnąć wtyczkę” z tego jazgotliwego zachodniego świata i zresetować się, zastanowić, pomyśleć nad sensem życia i kierunkiem, w którym chcemy zmierzać. Samo wyjechanie z Polski i zostawienie za sobą wygodnego życia nic nie zmieniło, potrzebowaliśmy chwili/okazji, która będzie jakby wciśnięciem przycisku reset, na klawiaturze naszych umysłów - w Australii udało nam się osiągnąć. Dziś, choć podróż nie jest jeszcze zakończona, czujemy się całkowicie wypoczęci mentalnie, a nasze głowy są pełne pomysłów, które mamy siłę i chęci realizować. Nasze „akumulatory życiowe”, są wypełnione nową energią, którą dała nam właśnie ta podróż, a szczególnie 9-miesięczny pobyt w Australii z dala od cywilizacji i jakiegokolwiek pośpiechu.
Ściągnęliśmy zegarki z rąk i buty ze stóp, kupiliśmy stary samochód z napędem na 4 koła, który stał się naszym domem i przyjacielem zarazem. Błąkaliśmy się po bezdrożach Australii podziwiając oszałamiające piękno natury, obserwując dzikie zwierzęta i nawiązując przyjaźnie z miejscowymi. O tym wszystkich chcemy Wam właśnie opowiedzieć”.





Cały program festiwalu znajdziesz
tutaj

Skomentuj ten artykuł





tu będziemy w 2015 roku »
tu byliśmy w 2014 roku »
tu byliśmy w 2013 roku »
tu byliśmy w 2012 roku »
tu byliśmy w 2011 roku »
wejdź do galerii Tomka »

Get the flash player here: http://www.adobe.com/flashplayer
partnerzy »
mugga

  © Bonawentura 2010 Created by PolClick.pl

Liczniki na bloga